Konwencja PO w Sopocie
W gdańskiej Ergo Arenie zakończyła się konwencja Platformy Obywatelskiej. W uroczystości obchodów 10-lecia Platformy Obywatelskiej brał również udział poseł Sławomir Piechota. Premier Donald Tusk w przemówieniu podkreślał wiarę w zwycięstwo.
Media od kilku dni spekulowały, że Kluzik-Rostkowska będzie "bombą" konwencji Platformy chociaż ona sama zapowiadała wcześniej, że do Gdańska się nie wybiera. Od kilku dni posłanka była nieuchwytna dla dziennikarzy; w piątek nie uczestniczyła w obradach Sejmu i nie wzięła udziału w głosowaniach. Nie przyszła też na piątkowe posiedzenie Rady Krajowej PJN.
Według informacji PAP, Kluzik-Rostkowska dostała od władz PO propozycję startu w wyborach do Sejmu z czołówki listy tej partii w Rybniku.
Prezydencki minister Sławomir Nowak rozpoczął blok przemówień dziękując wszystkim za tłumne przybycie. - Obiecałem Kaszubom, że przywitam drugą część ukrytej opcji niemieckiej - Ślązaków - mówił.
- Panie prezydencie, panie Lechu, proszę jak najszybciej wracać do zdrowia, do nas - mówił premier, a zebrani przyjęli te słowa owacją na stojąco. Donald Tusk przypomniał, że halę Ergo Arena budowały samorządy Gdańska i Sopotu. - To ludzie Platformy, a przeciwko była opozycja, z litości nie powiem jaka. Ale hala stoi, choć powstała z opóźnieniem, z trudnościami. Podobnie w przypadku autostrady A2, działamy, idziemy do przodu, choć nie jesteśmy idealni - mówił Tusk.
Unijny komisarz budżetu Janusz Lewandowski podkreślał, że do Polski przyjeżdża się z Brukseli po nadzieję. - Mam w pamięci wszystkie znaki zapytania, kiedy Polska budziła się do wolności, i jeszcze dwa lata 2 lata kiedy twarzą Polski był Lepper, PiS, gdy traktowano nas jako kraj specjalnej troski - mówił. - Dzisiejsza Polska to nie jest kraj, który prezydentuje światu swoje historyczne ramię i domaga się wdzięczności.
- To kraj, który wybił się na wolność, prawda panie marszałku Borsuku? - Lewandowski zwrócił się Bogdana Borusewicza. - A jak ten kraj zdobył wolność, to wybił się na gospodarność. Szef MSZ Radosław Sikorski podkreślał, że kluczowa dla polskiej dyplomacji będzie rozpoczynająca się prezydencja Polski w UE. - To szansa na pokazanie naszego kraju z dobrej strony, jeśli to się uda to przestaniemy być nowym członkiem Unii i dołączymy do grona decydentów - podkreślał.
Konwencja nie ma charakteru programowego, jej celem, jak pisał Donald Tusk do członków partii, jest raczej pokazanie siły, "policzenie się". Organizatorzy postarali się, by widowisko dobrze prezentowało się w telewizji. Sektory zostały wyposażone we flagi regionów, które pójdą w górę, gdy prowadzący będzie wyczytywał skąd przyjechali goście.
Ostatnim mówcą konwencji był Donald Tusk, jak poprzednicy wszedł na scenę przy dźwiękach piosenki Jump zespołu Van Halen. Powitano go na owacją na stojąco.
- Powinniśmy w skupieniu i uczciwie powiedzieć Polsce, co zrobiliśmy przez 10 lat dla naszej ojczyzny, co nam się udało, a co nie - przemawiał. - Ludzie chcieli Platformy o otwartej formule, gdzie każdy człowiek przyzwoity z odrobiną energii się zmieści.
- To fenomen, że w PO chcą działać różni ludzie. Będą pytać, jak to? Joanna Kluzik-Rostkowska, Bartosz Arłukowicz, Dariusz Rosati w Platformie? Odpowiedzmy im, że możecie tak pytać o każdego z nas, bo wszyscy skądś jesteśmy. Polska jest miejscem dla wszystkich Polaków, a Platforma jest miejscem dla wsztskich, ktrzy chcą Polse dobrze służyć - mówił premier.
Tusk zwrócił się też do Lecha Wałęsy, który przebywa w gdańskim szpitalu. Życzył mu powrotu do zdrowia.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto



