Sławomir Piechota - Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Poseł Platformy Obywatelskiej

Sejmowa debata o stanie systemu wsparcia dla kombatantów i osób represjonowanych

19 sierpnia br., z inicjatywy Przewodniczącego Komisji Polityki Społecznej, posła Sławomira Piechoty i wiceprzewodniczącej tej Komisji posłanki Magdaleny Kochan oraz wiceprzewodniczących Komisji Zdrowia posłanki Beaty Małeckiej-Libery i Komisji Obrony Narodowej posłanki Jadwigi Zakrzewskiej z udziałem przedstawicieli środowisk kombatantów i osób represjonowanych odbyła się prezentacja informacji i debata o zakresie uprawnień w zakresie szeroko pojętej opieki nad kombatantami i osobami represjonowanymi, a w szczególności realizacji zapisów ustawowych, dotyczących zdrowia oraz świadczeń rentowo-emerytalnych i socjalnych.

Informacje o stanie obecnie realizowanych zadań na rzecz kombatantów i osób represjonowanych zaprezentowali przedstawiciele ZUS, KRUS, NFZ, Urzędu ds. Kombatantów oraz wiceminister spraw wewnętrznych Włodzimierz Karpiński.

W spotkaniu i dyskusji wzięli udział także pełnomocnicy marszałków województw ds. kombatantów i osób represjonowanych.

W szerokiej i gorącej dyskusji wskazywano, iż ustawodawstwo tzw. „kombatanckie”, obejmujące cały szereg ustaw – nie budzi generalnie zasadniczych zastrzeżeń. Problemy nie polegają bowiem na braku odpowiednich przepisów, lecz raczej na dalece niewystarczającej, czy wręcz nieprawidłowej ich realizacji, zwłaszcza w zakresie opieki zdrowotnej i społecznej.

Na podstawie ustawy o inwalidach wojennych z 1974 r. (wielokrotnie nowelizowanej – zwłaszcza po roku 1989) inwalidzi mają bezpłatne leki, częściowo bezpłatne zaopatrzenie ortopedyczne i inne oraz rentę inwalidy wojennego. Rentę można pobierać w całości wraz z połową wypracowanej emerytury lub renty, lub w 50% wraz z całą pracowniczą emeryturą lub rentą. Osoba uprawniona wybiera wariant dla siebie korzystniejszy.

Obecnie renta inwalidy wojennego wynosi 2164,64 zł przy pełnym inwalidztwie, a 1623,36 zł przy częściowym.

Dzięki temu rozwiązaniu inwalida wojenny, łącznie z dodatkami kombatanckimi, rzadko ma świadczenia mniejsze niż 3000 zł, a na ogół wyższe. Również osoby represjonowane otrzymują podobne dodatkowe świadczenia, w tym darmowe leki, jak inwalidzi wojenni, jeśli lekarze-orzecznicy ustalą związek między ich obecnym złym stanem zdrowia i obniżoną zdolnością do zatrudnienia, a przebytymi kiedyś represjami. Więźniowie łagrów sowieckich i niemieckich obozów koncentracyjnych otrzymali w/w świadczenia praktycznie w 100% często na podstawie rozpoznania u nich tzw. KZ Syndrom, czyli zespołu poobozowych zaburzeń psychosomatycznych. Takie renty otrzymała również większość Sybiraków.

Ustawa o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych oraz okresu powojennego z 1991 r. wprowadza trzy różne dodatki do emerytur i rent, które obecnie mają łączną wysokość 361,12 zł (w marcu 2012 r. będą waloryzowane). Osoby, które z różnych powodów nie wypracowały renty lub emerytury, a których dotyczy ta ustawa mają prawo do renty specjalnej. Jej wysokość wynosi obecnie 728,10 zł, czyli wraz z obowiązującymi dodatkami kombatanckimi 1089 zł.

Nie są to wielkie kwoty, lecz sumując liczbę wszystkich osób uprawnionych –daje to łącznie wielkie sumy.

Należy bowiem pamiętać, że zgodnie pozostałymi ustawami z pakietu „kombatanckiego” podobne przywileje mają żołnierze – przymusowi górnicy z kopalni węgla i uranu, członkowie powojennych batalionów budowlanych, cywilne ofiary wojny i przymusowi robotnicy III Rzeszy.

To wszystko się sumuje. Rządy po 1990 r. nie tylko nie uchylały się od tych świadczeń, lecz przeciwnie: wszystkie ustawy z tej grupy, poza ustawą o inwalidach wojennych zostały uchwalone dopiero po odzyskaniu niepodległości w latach 90-tych ubiegłego wieku.

Przyznając wg tych zasad świadczenia, poczynając od 1991 r., odebrano również na mocy zapisów ustawowych nienależne uprawnienia tzw. „utrwalaczom władzy ludowej”, różnego rodzaju członkom i współpracownikom aparatu represji itp.

Do pakietu ustaw, umownie nazwanych „kombatanckimi” należą również ustawy o charakterze honorowym, dające niematerialną lecz moralną satysfakcję.

Należy do nich ustawa o szczególnych zasadach, warunkach i trybie mianowania na wyższe stopnie wojskowe żołnierzy, uczestniczących w walkach o wolność i niepodległość Polski podczas II wojny światowej i okresie powojennym z 1999 r.

Ci żołnierze, to nikt inny jak kombatanci - weterani walk o niepodległość. Ponadto należy tu wspomnieć także ustawę o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego z 1991 r.

Ta ustawa przewiduje, poza unieważnieniem wyroków także świadczenia pieniężne. Te wszystkie ustawy świadczą o stosunku Rzeczypospolitej do osób represjonowanych oraz swoich obrońców i głosy, że „państwo o nas nie myśli” powinny budzić sprzeciw, jako niesprawiedliwe, nawet mimo braków, luk i „dziur” w systemie realizacji ustawowych zobowiązań.

Skoro więc są tak dobre ustawy, czemu rzeczywistość – szczególnie w dostępie do pomocy medycznej jest znacznie gorsza. Mówiono o tym właśnie w czasie dyskusji na spotkaniu w Sejmie.

Z tym też pytaniem posłowie w czasie „wysłuchania” zwrócili się do obecnych na sali przedstawicieli samorządów, ponieważ do ich kompetencji należy w szczególności zarządzanie systemem opieki zdrowotnej i pomocą społeczną w terenie.

Okazuje się, że tam gdzie jest odpowiednio dużo dobrej woli, wrażliwości i troski, gdzie umiejętnie się zarządza całym systemem, tam jest znacznie lepiej. Te dobre przykłady dobrych praktyk powinny być upowszechniane i przejmowane przez wszystkich. Kombatanci tego bardzo oczekują: chodzi im przede wszystkim o skuteczną realizację istniejących już ustaw, w tym zwłaszcza rzeczywiste respektowanie pierwszeństwa w dostępie do lekarza oraz o wprowadzenie więcej pieniędzy do systemu z przeznaczeniem na leczenie kombatantów i represjonowanych, by leczenie było możliwe nawet po wyczerpaniu ogólnych limitów określonych w kontraktach z NFZ.

Uczestnicy spotkania poruszyli jeszcze jedną ważną sprawę: jest nią brak realizacji zapisu art. 19 Konstytucji. Tymczasem mimo zapisu o szczególnej opiece na weteranami – kombatanci, czyli Weterani Walk o Niepodległość „giną” wśród bardzo dużej liczby osób represjonowanych. Mimo zapisu konstytucyjnego nigdzie, w żadnym akcie prawnym Weterani Walk o Niepodległość nie będący inwalidami wojennymi nie zostali wyróżnieni ani otoczeni specjalną opieką w stosunku do wszystkich osób, o których mówią wyżej wymienione ustawy.

Dlatego też Weterani Walk o Niepodległość - kombatanci polscy oczekują, poza stopniami wojskowymi, które rzeczywiście otrzymali i otrzymują także zapowiedzianej w Konstytucji RP, w art. 19, specjalnej opieki ze strony państwa.

Nie jest to proste, ale do takiego celu można zmierzać małymi krokami.

Na początku – postulowano podczas spotkania – niech to będzie Legitymacja Weterana dla każdego, kto otrzymał orzeczenie o uprawnieniach kombatanckich na podstawie 1 art. Ustawy (część 2 art. do dyskusji) kombatanckiej.

Legitymacje te, nowoczesne i trudne do podrobienia, powinien wydać UdsKiOR na podstawie odpowiedniego zarządzenia. Tu niepotrzebne są nowe ustawy. Krzyż Weterana Walk o Niepodległość dawno został ustanowiony uchwałą Rady Kombatanckiej przy Kierowniku UdsKiOR.

Taka legitymacja w przyszłości powinna umożliwić Weteranom uzyskanie dostępu do ew. dodatkowych uprawnień, o których mówi 19 art. Konstytucji RP.

Wydanie legitymacji Weterana to najlepszy sposób na policzenie ilu naprawdę ich jest. To są dane niezmiernie ważne przy planowaniu specjalnej pomocy.

W przyszłej kadencji Sejmu, znając realne możliwości państwa w roku 2012 i późniejszych można będzie planować zasady tej szczególnej opieki. Posłowie obecni na spotkaniu, w tym przewodniczący Komisji Sławomir Piechota i wiceprzewodniczący Komisji zgodzili się na następujące propozycje do rozważania, uznali je za interesujące i warte dalszej nad nimi pracy.

1. Wprowadzenie specjalnego dodatku wyrównawczego dla weteranów.

Dodatek ten wyrównywałby do wysokości średniej emerytury wszystkie świadczenia w raz z dodatkami, które otrzymuje weteran, jeśli są niższe od średniej krajowej emerytury. Jego wysokość, w zależności od wysokości własnych świadczeń weterana, wynosiłaby np. maksymalnie 400 zł

2. Utworzenie Fundacji „Weteranom Walki o Niepodległość”. Fundacja ta dotowana przez państwo, oraz samodzielnie gromadząca fundusze mogłaby finansować weteranom w miarę ich rzeczywistych potrzeb i możliwości Fundacji wiele niezbędnych świadczeń., w tym: zakup drogich leków, sprzętu i aparatury (soczewki oka, protezy stawu biodrowego, rozruszniki itp.) znacząco przyspieszając niezbędne zabiegi operacyjne i leczenie.

Fundacja mogłaby organizować turnusy rehabilitacyjne dla Weteranów, w tym także w okresie świąt dla samotnych, oraz pomoc domową w miejscu zamieszkania.

Przez Fundację mogłyby być dofinansowane pobyty w Domach Pomocy Społecznej.

Ten proponowany zakres zadań nie wyczerpuje wszystkich potrzeb. Stanowi podstawowe minimum.

Powołanie Fundacji „Weteranom Walki o Niepodległość” i realizacja za jej pośrednictwem pomocy dla tego środowiska ma wiele zalet. W szczególności pomoc materialna nie będzie musiała być uzależniona od bardzo niskich kryteriów dochodowych ustalonych w ustawie o pomocy społecznej z dn. 12 czerwca 2004 r. Ponadto weteranów ominą przykre, często trudne do zaakceptowania przez nich procedury, stosowane przed udzieleniem pomocy przez ośrodki pomocy społecznej, co ma również związek z w/w ustawą.

Rada i Zarząd Fundacji ustalą własne kryteria i własne formy pomocy, Na ich podstawie, będzie ją można realizować, nawet przez ośrodki pomocy społecznej, ponieważ są to jednostki w tym kierunku wyspecjalizowane.

Reasumując: spotkanie posłów z kombatantami z udziałem przedstawicieli samorządów, władz innych centralnych urzędów, Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, które odbyło się z inicjatywy przewodniczącego Komisji Polityki Społecznej można uznać za ważne otwarcie, zapoczątkowujące nowy etap działań na rzecz Weteranów Walk o Niepodległość, którzy oczekują u schyłku swego życia specjalnej opieki od państwa.

Na koniec spotkania wyrażano nadzieję, że posłowie w następnej kadencji Sejmu podejmą działania, które zostały zapoczątkowane w obecnej, dobiegającej już końca.